Aktualności

Uczciwe zawody symbolem jedności

„Wasz wytrwały wysiłek i radość ze zwycięstw nabiera znaczenia symbolu, do którego może odwołać się każdy człowiek pragnący duchowo wzrastać, a szczególnie chrześcijanin, który – jak pisze św. Paweł – w „dobrych zawodach występuje”, aby ukończywszy bieg życia, otrzymać z rąk Chrystusa „wieniec sprawiedliwości” (por. 2 Tm 4, 6-7).” (św. Jan Paweł II na zakończenie olimpiady w Rzymie w 2000 roku).

Istotnie uczciwe współzawodnictwo, którego celem jest zwycięstwo, jest symbolem, rzeczywistością prawdziwej jedności. Jeżeli, jako chrześcijanie prawdziwie popatrzymy na ołtarz Chrystusa, wokół którego gromadzimy się w każdą niedzielę, czy uroczystości lub przy innej okazji, to zobaczymy w Nim spoiwo jedności. Celem jest zwycięstwo, którym jest Chrystus!

Osobami, które w sposób szczególny gromadzą się przy ołtarzu są członkowie Liturgicznej Służby Ołtarza. Jej najmłodsi członkowie pokazali w ostatnią sobotę, że ministrant, to także dobry sportowiec.

W sobotę 21.04.2018 r. w Jastrowiu został rozegrany Finał Diecezjalnej Ligi Ministranckiej. W rozgrywkach uczestniczyło wiele drużyn z parafii z Diecezji Koszalińsko – Kołobrzeskiej. Rozgrywano go w trzech kategoriach wiekowych: ministrant, lektor młodszy, lektor starszy. Aby dotrzeć do finałów musieliśmy rozegrać wiele meczów w turniejach finałowych i półfinałach. Z każdej kategorii wiekowej do finału przeszły po cztery najlepsze drużyny. Z naszej parafii ministranci rywalizowali w kategorii „ministrant”.

W finale spotkaliśmy się z drużynami z Parafii Św. Józefa ze Słupska, z Bornego Sulinowa i Tuczna. Ostatecznie po zaciętej walce i rzutach karnych wywalczyliśmy mistrzowskie pierwsze miejsce. W ceremonii dekoracji uczestniczyli Biskup Krzysztof Zadarko, Burmistrz Jastrowia Piotr Wojtiuk oraz Proboszcz Parafii NMP Stanisław Łącki.

Teraz już wiemy: warto było trenować, trenować i jeszcze raz trenować pod okiem najlepszego trenera Mariusza Głaszcz.

Do finału dostaliśmy się dzięki grze:

  • Damian Jankowski
  • Jakub Mazuś
  • Maksymilian Zdanowicz
  • Adam Przyborka
  • Jan Michalkiewicz
  • Stanisław Chachuła
  • Maciej Głaszcz
  • Krzysztof Plumbaum
  • Maksymilian Bibik
  • Daniel Stachowicz
  • Krzysztof Stachowicz
  • Marek Włodarczyk
  • Paweł Mielczarek
  • Mateusz Tomaszewski
  • Piotr Giez
  • Bartosz Giez

Po selekcji trenera w finale zagrali:

  • Jakub Mazuś
  • Maksymilian Zdanowicz
  • Maciej Głaszcz
  • Daniel Stachowicz
  • Krzysztof Stachowicz
  • Paweł Mielczarek
  • Mateusz Tomaszewski
  • Piotr Giez
  • Bartosz Giez
  • Szymon Kucharski

 

J. i K. Giez, ks.Wojtek

Wiecznie młodzi..

W minioną niedzielę, z siostrami nazaretankami, odwiedziliśmy s. Ewę. Kwietniowy dzień był piękny, słoneczny. Pachniało wiosną. Pora kwitnienia forsycji.
Sopockie hospicjum Caritas Św. Józefa leży niedaleko jednej z głównych trójmiejskich arterii. Mimo owej bliskości jest to miejsce zaciszne, wśród zieleni.
Przekraczając progi domów, w których umieranie i rzeczy przed-ostateczne zdają się być dotykalne, zawsze odczuwam dziwny niepokój. Oto rzeczywistość tajemna, groźna, kraina cienia i bólu. Nie tylko dla pacjentów, także odwiedzających, krewnych i przyjaciół. Ich cierpienie, współczucie, bezradność są równie dotkliwe, i choć na inny sposób, niż Odchodzących, otwierają na nieskończoność. Czy istnieją granice współczucia? Nie znam ich, oddalają się bowiem wprost proporcjonalnie do wrażliwości serca. Niektóre, być może, przekraczają progi Wieczności.
Siostra Ewa była słabiutka, lecz uśmiechnięta. Powitanie było serdeczne na tyle, na ile pozwalała jej słabość. Czuliśmy w niej wolę walki. Wiarę, że Bóg może wszystko zmienić. Jakże wzruszające przy łóżkach chorych terminalnie są „kłamstewka” tych, którzy wspierają i podzielają tę wiarę, a wiedzą, że, po ludzku, nie da się nic zrobić, że zostało już tylko kilka dni..
-Czy pamięta Siostra nasz spacer po usteckiej plaży prawie 30 lat temu? – zapytałem,
-Nie. Pamiętam „forever young” – cichutko wyszeptała Siostra, a na jej twarzy pojawił się uśmiech..
To wszystko. Też pamiętam, bo to moja pierwsza płyta CD, i pierwszy odtwarzany z tego nośnika utwór. Słuchaliśmy tej muzyki mając po dwadzieścia kilka lat. Wiecznie młodzi.. Wtedy wydawało się to możliwe. W przeboju zespołu Alphaville można usłyszeć słowa:

„Wiecznie młody, chcę być wiecznie młody..
Czy naprawdę chcesz żyć wiecznie?
Wiecznie albo nigdy..”

W poniedziałek odbędzie się pogrzeb s. Ewy, a ja czytam dzisiaj w Godzinie Czytań III Niedzieli Wielkanocnej Roku B:

„Moje ciało rozkwitło na nowo..”

I w Modlitwie z tej niedzieli:

„Boże, Ty przywróciłeś młodość ducha swoim wiernym, zachowaj ich w radości i spraw, aby ciesząc się z odzyskanej godności przybranych dzieci Bożych, z ufnością oczekiwali chwalebnego dnia zmartwychwstania.”

(x.lh)