KOMUNIKAT BISKUPA DIECEZJALNEGO DOTYCZĄCY INICJATYWY DUSZPASTERSKIEJ RÓŻANIEC DO GRANIC

Drodzy Diecezjanie,

7 października 2017 r. w całej Polsce odbędzie się wyjątkowe wydarzenie – „Różaniec do Granic”, podczas którego Polacy wyjdą na granice naszej Ojczyzny, by modlić się i powierzyć swoje życie Maryi. Dobrze wiemy, że Maryja jest Królową Polski i przez całe pokolenia opiekuje się nami, a w trudnych momentach historii zawsze była przy nas, a my przy Niej.

Jako ratunek dla świata Matka Boża wskazuje na modlitwę różańcową. Dokładnie 140 lat temu objawiła się w Gietrzwałdzie i powiedziała: „Odmawiajcie codziennie różaniec!”. Czterdzieści lat później w Fatimie powtórzyła to wezwanie. Pragniemy odpowiedzieć na zaproszenie Matki Bożej do odmawiania różańca i wziąć udział w duchowym działaniu na rzecz przyszłości naszej Ojczyzny i całej Europy.
Zachętą do wspólnej modlitwy różańcowej dookoła Polski niech będą także słowa siostry Łucji z Fatimy, która powiedziała: „Nie ma w życiu problemu, którego nie można rozwiązać za pomocą różańca”.
Poprosiłem już księży o zorganizowanie w sobotę, 7 października, autokarów, które dowiozą nas do nadmorskich miejscowości, w których ustanowiłem kościoły stacyjne. W kościołach tych o godz. 11:00 zostanie odprawiona Eucharystia, a po niej przejdziemy na nadmorskie plaże, by odmówić wspólnie różaniec. Przyjedźmy w stanie łaski uświęcającej, by jak najowocniej przeżyć to spotkanie.
Niech w modlitwę różańcową włączą się również ci, którzy nie będą mogli udać się na granice Polski. Rodziny niech modlą się w swoich domach, chorzy w szpitalach, a wspólnoty parafialne w swoich kościołach. Proszę duszpasterzy, aby w tym dniu przeżywali w parafiach bardziej uroczyście nabożeństwo różańcowe.
Tego dnia cała Polska od Bałtyku po Tatry, na Wschodzie i Zachodzie wyszepta swoją modlitwę do Bożej Matki. Nie może nas tam zabraknąć, czekam na Was! Otaczam modlitwą i błogosławię.
+ Edward Dajczak
Biskup Koszalińsko-Kołobrzeski

List Biskupa Koszalińsko-Kołobrzeskiego Edwarda Dajczaka zapraszający na uroczystości skrzatuskie

Siostry i Bracia, Kochani Diecezjanie!
Nasza 45-letnia Diecezja Koszalińsko-Kołobrzeska śpiewa Magnificat w Domu Matki w Skrzatuszu, kończąc dzieło renowacji świątyni i budowy domu pielgrzyma.
W liturgii dzisiejszej niedzieli zabrzmiały słowa absolutnie decydujące o życiu wspólnoty wierzących: „Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 19-20). Pan przypomina nam dzisiaj, że modlitwa – bez której nie ma wiary żywej – przeżywana we wspólnocie, może liczyć na wysłuchanie
w niebie. Chrystus mówi również nam, że gdzie są ludzie zebrani w Jego imię, tam On jest pośród nich. Kościół rozmodlony otrzymuje ważną gwarancję obecności Pana w życiu wspólnoty.

Nasz Kościół, nasza 45-letnia diecezja

Kościół najbardziej nie jest tam, gdzie się organizuje, reformuje, rządzi, jest on natomiast w tych, którzy po prostu wierzą i w braterskiej wspólnocie przyjmują dar wiary, który staje się dla nich życiem. (por. Benedykt XVI). Nasza diecezjalna wspólnota powstała przed 45-laty na trudnej ziemi. Ludzie przywiezieni ze wszystkich stron przedwojennej Polski zamieszkali w nowym miejscu bez tradycji i społecznej więzi. Zbyt mała sieć parafialna, brak duchownych i agresywny, antyboży klimat tworzony przez ówczesne władze, a także trudne warunki życia wielu mieszkańców naszej diecezji, dosyć łatwo dokonywały duchowych spustoszeń. Równocześnie miejmy pełną świadomość, że powstanie naszej diecezji i zdynamizowanie głoszenia Ewangelii na naszej ziemi, pozwoliło ogromnej rzeszy ludzi obronić wiarę w Boga, a także zachować godność i piękno człowieczeństwa.

Uczniowie Jezusa nieustannie uczą się wiary

Dzisiaj, kiedy katolicyzm tradycyjny nie jest w stanie kształtować wiary kolejnego pokolenia, rodzi się katolicyzm ewangeliczny, oparty na osobistym i pogłębiającym się doświadczeniu Boga. Aby wiara była mocą niosącą nas w chwilach szczęśliwych i trudach życia, musi dotykać serca i sprawiać, że przylgniemy do Boga. To właśnie dlatego rozpoczęliśmy II Synod naszej diecezji, by wsłuchując się najpierw w to, co Duch Święty mówi dzisiaj do nas i w tymże Duchu odczytując znaki czasów nam współczesnych, rozpoznawać w naszej historii właściwe drogi wiary.
Istotnym jest zrozumienie, że wiara nie jest zespołem przekonań, ideologią, którą się raz przyjmuje, lecz drogą i to drogą nie mającą końca. Wierzący wchodzi w świat tajemnicy Boga, jest ciągle w drodze, która prowadzi w coraz głębsze doświadczenie Jego bliskości. Taka wiara, której istotą jest zaufanie do Boga, potrzebuje stałej troski dotykającej umysłu i serca.

Sanktuarium miejscem wzrastającej wiary

„Co należy czynić, aby pomóc współczesnym ludziom odkrywać w wierze piękno Ewangelii i wartość życia z Bogiem?” –  zapytano wielkiego teologa Yves’a Congara. Odpowiedział: „Trzeba tworzyć miejsca modlitwy, miejsca, w których Bóg jest niemal dotykalny”. Również Pierwsze Zgromadzenie Biskupów poświęcone Europie, mówiąc o wierze, wskazało na tę potrzebę dotknięcia i doświadczenia obecności Boga.
Skrzatuska świątynia od XVI wieku jest takim miejscem, w którym wprost niewyobrażalnie wielka miłość Boga do człowieka i pełna miłości wierność Maryi są niezwykle głęboko przeżywane, wydając owoce wspaniałych ludzkich przemian. To Sanktuarium kryje w sobie skarbiec niezliczonych godzin modlitwy wypowiadanej w nim dniem i nocą. Właśnie przed obliczem Matki Miłości Zranionej i Matki Naszej Nadziei ogromna rzesza ludzi przez wieki doznawała ukojenia bólu, odzyskiwała pokój serca, przeżywała swoje nawrócenia i uzdrowienia.
Dlatego tak bardzo ważna była potrzeba odnowienia nadwątlonej zębem czasu świątyni, by stworzyć warunki pozwalające w godny sposób przeżywać pielgrzymkowe spotkania dorosłych, młodzieży i dzieci, a także różne formy rekolekcyjne. Przeprowadziliśmy więc renowację pięknej świątyni i wybudowaliśmy całe sanktuaryjne zaplecze, razem z domem pielgrzyma, które służą umacnianiu naszej wiary i miłości, pod przewodnictwem Maryi i Jej świadectwem wiary.
Dzisiaj możemy się cieszyć odnowioną świątynią, placem sanktuaryjnym ze stacjami Drogi Krzyżowej
i Stacjami Różańcowymi, nowo wybudowanym Domem Pielgrzyma oraz całym niezbędnym zapleczem.

Dziękuję Wam Kochani Diecezjanie To dzieło odrodzenia nie byłoby możliwe bez ogromu modlitwy, także modlitwy wielu chorych, którzy ofiarowali dar swojego cierpienia. Sanktuarium tworzyły również płynące z wierzących i kochających serc ofiary materialne wielu ludzi, a był to często przekazywany z serca ofiarny wdowi grosz. Dziękuję również za ofiary złożone dzisiaj na tacę i za wszelką okazaną przez was pomoc. Jest wielką radością naszej diecezji, że tę najnowszą historię odradzających i przemieniających spotkań w naszym Sanktuarium również tworzyli młodzi. To oni najszybciej swoją obecnością i młodzieńczą żywą wiarą odmieniali oblicze skrzatuskiego Sanktuarium. Dzisiaj serdecznie dziękuję naszej młodej wspólnocie wiary.
Nie byłoby tego Sanktuarium bez ciągle wzrastającej rzeszy pielgrzymów i grup odprawiających tutaj swoje rekolekcje. Dziękuję Bogu za każdą osobę, która zapatrzona w Skrzatuską Pietę, w duchowym zjednoczeniu z Maryją, doznawała łaski leczenia swoich ran, odzyskiwała nadzieję i wzrastała w wierze.

Siostry i Bracia, kochani Diecezjanie!

Zapraszam serdecznie do Skrzatusza na wspólną dziękczynną modlitwę, na nasze Magnificat i Te Deum za wielki dar świętego miejsca, gdzie Maryja będzie nieustannie uczyła nas żywej, ufnej wiary i miłości do swego Syna. Tej modlitwie będzie nam przewodniczył Ojciec Antonello z Brazylii, który tak wspaniale pomógł nam przeżyć 40-lecie naszej diecezji. W naszym diecezjalnym świętowaniu będą również uczestniczyli biskupi całej Metropolii.

W najbliższą sobotę na wspólne świętowanie zapraszam naszą młodzież. Kochani młodzi Przyjaciele,
to jest wasz dzień w Skrzatuszu.
Natomiast w niedzielę o godzinie 9:45 rozpocznie się diecezjalna pielgrzymka dorosłych, na którą
z całego serca zapraszam wszystkich diecezjan.

Do zobaczenia w Skrzatuszu!

 Wasz biskup:

+ Edward Dajczak
Biskup Koszaliński-Kołobrzeski

Apel Biskupa Koszalińsko-Kołobrzeskiego Edwarda Dajczaka

Apel Biskupa Koszalińsko-Kołobrzeskiego Edwarda Dajczaka
o zorganizowanie w parafiach zbiórki pieniężnej w sprawie pomocy poszkodowanym
przez nawałnice, jakie nawiedziły w ostatnich dniach niektóre rejony Polski.

Przewielebni Księża Proboszczowie, Drodzy Diecezjanie.

Nieszczęście i wielka tragedia dotknęła mieszkańców wielu miejscowości w województwie pomorskim, którzy po przejściu burz i nawałnic, stracili dorobek całego swojego życia. Wiele domów i gospodarstw rolnych zostało uszkodzonych w wyniku przejścia wichury, dlatego czujemy się szczególnie bliscy osób dotkniętych tym straszliwym żywiołem.

W związku z obecną tragedią, proszę o przeprowadzenie zbiórki pieniężnej do puszek po wszystkich Mszach świętych w najbliższą niedzielę, tj. 27 sierpnia br. i przekazanie niezwłocznie na konto Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej:

82 1020 2791 0000 7102 0009 0639 – z dopiskiem WICHURA.

+ Edward Dajczak

Biskup Koszalińsko – Kołobrzeski

Komunikat Konferencji Episkopatu Polski

Drodzy Bracia i Siostry!

8 września 2017 r. przypada 300. rocznica koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Nałożenie papieskich koron na wizerunek Bogurodzicy dopełniło niejako ślubów złożonych przez króla Jana Kazimierza, który po obronie Jasnej Góry przed Szwedami, 1 kwietnia 1656 r. obrał Najświętszą Dziewicę Królową i Patronką Królestwa Polskiego.

Uroczystość koronacyjna w 1717 r. zjednoczyła na Jasnej Górze Polaków, stając się ogólnonarodową manifestacją wiary. Ten akt uznający Maryję za Królową Polski był punktem odniesienia w wielu, nierzadko trudnych momentach polskiej historii. Jasna Góra stała się Duchową Stolicą Polski i celem licznych pielgrzymek, a tym samym źródłem odnowy życia zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym.
Ojcowie Paulini wraz z Pasterzami Kościoła w Polsce, w Roku Jubileuszu koronacji Cudownego Obrazu, zapraszają do dziękczynienia Bogu za przymierze z Królową Polski. Główne obchody jubileuszowe odbędą się na Jasnej Górze 26 sierpnia 2017 r. w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Jubileusz 300-lecia koronacji posiada przede wszystkim wymiar duchowy, dlatego pragniemy zachęcić do włączenia się w „Żywą Koronę Maryi”. Inicjatywie tej przyświeca idea, aby osobiste życie kształtować według zasad Ewangelii, jako urzeczywistnienie oddania się Matce Bożej, którego wyrazem są złote korony na Jej skroni.

Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny
Konferencji Episkopatu Polski

Zakopane, dnia 6 czerwca 2017 r.

Ostatni miesiąc nowenny przed czterdziestoleciem istnienia Naszej wspólnoty parafialnej

Ostatni miesiąc nowenny przed czterdziestoleciem istnienia Naszej wspólnoty parafialnej

Homilia Benedykta XVI podczas beatyfikacji Jana Pawła II
 
“Już sześć lat minęło od dnia, w którym zebraliśmy się na tym Placu, aby celebrować pogrzeb papieża Jana Pawła II. Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego umiłowanego Poprzednika, a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II. Dlatego chciałem, aby – przy koniecznym poszanowaniu prawa Kościoła – jego proces beatyfikacyjny przebiegał w sposób możliwie najszybszy. I oto nadszedł oczekiwany dzień; przyszedł szybko, ponieważ tak podobało się Bogu: Jan Paweł II jest błogosławiony.

Pragnę skierować serdeczne pozdrowienia do was, którzy tak licznie przybyliście do Rzymu ze wszystkich stron świata dla tej szczególnej okazji: księży kardynałów, patriarchów Kościołów Wschodnich, braci w biskupstwie i kapłaństwie, oficjalnych delegacji, ambasadorów i władz, osób konsekrowanych i wiernych świeckich. Tym pozdrowieniem ogarniam także wszystkich, którzy łącza się z nami za pośrednictwem radia i telewizji.

Tę drugą Niedzielę Wielkanocną błogosławiony Jan Paweł II ogłosił Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Została ona wybrana na dzisiejszą uroczystość, ponieważ mój Poprzednik – z wyroku Opatrzności – oddał ducha Bogu właśnie w wigilię tej niedzieli. Ponadto dziś jest pierwszy dzień maja, miesiąca maryjnego, jest to również wspomnienie św. Józefa Robotnika. Wszystkie te okoliczności wzbogacają naszą modlitwę, pomagają nam, którzy jesteśmy jeszcze pielgrzymami w czasie i przestrzeni. O ileż bardziej świętują aniołowie i święci w Niebie. Jednak jeden jest Bóg, jeden Chrystus Pan, który niczym most łączy ziemię z niebem, a my czujemy się w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uczestnikami niebieskiej liturgii.

„Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!”. W dzisiejszej ewangelii Jezus wypowiada to błogosławieństwo, błogosławieństwo wiary. Uderza nas ono w sposób szczególny, gdyż zgromadziliśmy się, by uczestniczyć w beatyfikacji, a jeszcze bardziej dlatego, że został ogłoszony błogosławionym Papież, następca Piotra, którego powołaniem jest umacnianie braci w wierze. Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiarę, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską. Przychodzi nam też na myśl inne błogosławieństwo: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16,17). Cóż takiego objawił Ojciec niebieski Szymonowi? To, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego. Na mocy tej wiary Szymon staje się Piotrem, Opoką, na której Jezus może zbudować swój Kościół. Bycie błogosławionym na wieki Jana Pawła II, które Kościół dziś z radością ogłasza, wpisane jest w te właśnie słowa Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie” i „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Jest to błogosławieństwo wiary, którą Jan Paweł II otrzymał w darze od Boga Ojca dla budowania Kościoła Chrystusowego.

Nasza myśl biegnie jeszcze ku innemu błogosławieństwu, które w Ewangelii poprzedza wszystkie pozostałe. Chodzi o błogosławieństwo odnoszące się do Dziewicy Maryi, Matki Zbawiciela. Do tej, która dopiero co poczęła Jezusa w swoim łonie, zwraca się św. Elżbieta: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Maryja jest wzorem błogosławieństwa wiary. Radujemy się wszyscy, że beatyfikacja Jana Pawła II ma miejsce w pierwszym dniu miesiąca maryjnego, pod matczynym spojrzeniem Tej, która swoją wiarą podtrzymuje wiarę apostołów, i stale podtrzymuje wiarę ich następców, szczególnie tych, którzy są powołani, by zasiąść na katedrze Piotrowej. Maryja nie pojawia się w opowiadaniach o zmartwychwstaniu Chrystusa, lecz jest jakby wszędzie obecna w ukryciu: jest ona Matką, której Jezus powierzył każdego z uczniów i całą wspólnotę. Zauważmy szczególnie, że owocna, matczyna obecność Maryi została odnotowana przez ewangelistów Jana i Łukasza w sytuacjach poprzedzających to, co jest opowiedziane w dzisiejszej ewangelii i w pierwszym czytaniu: w relacji o śmierci Jezusa, w której Maryja pojawia się u stóp krzyża; i na początku Dziejów Apostolskich, które ukazują ją pośród uczniów zgromadzonych na modlitwie w wieczerniku.

Również dzisiejsze drugie czytanie mówi nam o wierze. Święty Piotr, pełen duchowego entuzjazmu, wskazuje nowo ochrzczonym na racje ich nadziei i radości. Lubię podkreślać, że w tym fragmencie początku Pierwszego Listu, Piotr nie nakazuje, lecz wskazuje. Pisze bowiem: „Dlatego radujecie się” – i dodaje: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągnięcie cel waszej wiary – zbawienie dusz”. Wszystko jest w trybie wskazującym, gdyż zaistniała nowa rzeczywistość, zrodzona ze zmartwychwstania Chrystusa, rzeczywistość dostępna w wierze. „Stało się to przez Pana – mówi Psalm – i cudem jest w naszych oczach”, w oczach wiary.

Drodzy Bracia i Siostry. Dziś jawi się naszym oczom, w pełnym duchowym świetle Chrystusa zmartwychwstałego, postać umiłowanego i czczonego Jana Pawła II. Dziś jego imię zostaje włączone w poczet świętych i błogosławionych, których on sam takimi ogłosił podczas prawie 27 lat swojego pontyfikatu, przypominając z mocą o powszechnym powołaniu do wyżyn życia chrześcijańskiego, do świętości, jak to stwierdza konstytucja soborowa, Lumen gentium, o Kościele. Wszyscy członkowie Ludu Bożego – biskupi, kapłani, diakoni, wierni świeccy, zakonnicy, zakonnice – jesteśmy w drodze ku ojczyźnie niebieskiej, gdzie nas poprzedziła Dziewica Maryja, złączona w szczególny i doskonały sposób z tajemnicą Chrystusa i Kościoła.

Karol Wojtyła, najpierw jako biskup pomocniczy, a potem jako arcybiskup krakowski, uczestniczył w Soborze Watykańskim II, i zdawał sobie sprawę, że poświęcenie Maryi ostatniego rozdziału dokumentu o Kościele oznaczało wskazanie na Matkę Bożą jako obraz i wzór świętości dla każdego chrześcijanina i całego Kościoła. Tę teologiczną wizję błogosławiony Jan Paweł II odkrył już w młodości, a następnie zachowywał i pogłębiał przez całe życie. Wizja ta streszcza się w biblijnym obrazie Chrystusa na krzyżu z Maryją, Jego Matką u boku. Obraz ten, znajdujący się w ewangelii Jana, został ujęty w biskupim, a potem papieskim herbie Karola Wojtyły: złoty krzyż, litera M po prawej stronie u dołu, i zawołanie Totus Tuus, które odpowiada słynnemu zdaniu św. Ludwika Marii Grignon de Monforta, w którym Karol Wojtyła odnalazł podstawową zasadę swego życia: „Totus tuus ego sum et omnia mea tua sunt. Accipio Te in mea omnia. Praebe mihi cor tuum, Maria – Cały jestem twój i wszystko, co moje, Twoim jest. Odnajduję Cię we wszelkim moim dobru. Daj mi Twe serce o Maryjo”.

W swoim Testamencie nowy Błogosławiony napisał: „Kiedy w dniu 16-tym października 1978 roku konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, powiedział do mnie: «Zadaniem nowego Papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie»”. Dalej czytamy: „Pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem – a w szczególności z całym episkopatem – czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi Sobór dwudziestego wieku nas obdarował. Jako biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu”. Ale o jaką sprawę chodzi? Chodzi o to samo, co Jan Paweł II wyraził już podczas swej pierwszej uroczystej Mszy na Placu św. Piotra w niezapomnianych słowach: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. To, o co nowo wybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne, odwracając z siłą olbrzyma – siłą, którą czerpał z Boga – tendencję, która wydawała się być nieodwracalna.

[po polsku] Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności.

Jeszcze dosadniej: przywrócił na siłę wiary w Chrystusa, gdyż jest on Redemptor hominis, odkupicielem człowieka, co stało się tematem jego pierwszej encykliki i przewodnim wątkiem pozostałych.

Karol Wojtyła zasiadł na Stolicy Piotrowej przynosząc ze sobą głęboką refleksję nad konfrontacją pomiędzy marksizmem i chrześcijaństwem, skupioną na człowieku. Jego przesłanie brzmiało: człowiek jest drogą Kościoła, a Chrystus jest drogą człowieka. Kierując się tym przesłaniem, będącym wielkim dziedzictwem Soboru Watykańskiego II i jego sternika, sługi Bożego, Papieża Pawła VI, Jan Paweł II prowadził Lud Boży do przekroczenia progu trzeciego tysiąclecia, który ze względu na Chrystusa mógł nazwać „progiem nadziei”. Tak, poprzez długą drogę przygotowania Wielkiego Jubileuszu, na nowo ukierunkował chrześcijaństwo ku przyszłości, Bożej przyszłości, wykraczającej poza historię, lecz również w niej zakorzenionej. Ten ładunek nadziei, który w pewien sposób został zawłaszczony przez marksizm oraz ideologię postępu, słusznie oddał on chrześcijaństwu. W ten sposób przywrócił nadziei jej autentyczne oblicze, aby móc przeżywać dzieję w duchu „adwentu”, osobistej i wspólnotowej egzystencji skierowanej na Chrystusa, w którym wyraża się pełnia człowieka i spełnienie jego oczekiwań sprawiedliwości i pokoju.

Chciałbym na koniec podziękować Bogu za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z Papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji. Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jedno z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Eucharystii.

Błogosławiony jesteś umiłowany Papieżu Janie Pawle II, ponieważ uwierzyłeś. Prosimy, byś nadal umacniał z nieba wiarę Ludu Bożego. Amen.”

(rv/XX, © Radio Vaticana 2011)

Dziewiąty miesiąc nowenny przed czterdziestoleciem istnienia parafii pw. Św. Maksymiliana Kolbego w Słupsku.

Jezu, posłuszni wezwaniu Twojego Sługi, papieża Franciszka klękamy dziś przed Tobą, Bogiem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Znając dzieje zbawienia wiemy, że Ty możesz wszystko. Dlatego wołamy do Ciebie za osobami poranionymi, skrzywdzonymi, nieporadnymi, spychanymi na margines życia, podlegającymi różnym formom terroru oraz uchodźcami. Oddajemy ich Tobie nie tylko dzisiaj, ale przez kolejne dni naszego życia.
Patrząc na Ich sytuację przedstawianą w środkach społecznego przekazu, pragniemy usłyszeć słowa, które 365 razy rozbrzmiewają w Tekstach Świętych „Nie lękaj się!”Chcemy je usłyszeć by powiedzieć tym ludziom to samo: „Nie lękajcie się!”. Dziś niech nam pomogą słowa, które zanotował prorok Izajasz:
Teraz tak mówi Pan,
Stworzyciel twój, Jakubie,
i Twórca twój, o Izraelu:
«Nie lękaj się, bo cię wykupiłem,
wezwałem cię po imieniu; tyś moim!
Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą,
i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie.
Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się,
i nie strawi cię płomień.
Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg,
Święty Izraela, twój Zbawca. (…)
Ponieważ drogi jesteś w moich oczach,
nabrałeś wartości i Ja cię miłuję,
przeto daję ludzi za ciebie
i narody za życie twoje.
Nie lękaj się, bo jestem z tobą.
Przywiodę ze Wschodu twe plemię
i z Zachodu cię pozbieram.” (Iz 43, 1 – 5)
Jak dobitnie te słowa „nie lękaj się” rozbrzmiały 22 października 1978 r., z ust św. Jana Pawła II, kiedy podczas swej pierwszej uroczystej Mszy na Placu św. Piotra powiedział: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. To, o co nowo wybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne, odwracając z siłą olbrzyma – siłą, którą czerpał z Boga – tendencję, która wydawała się być nieodwracalna.
Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności. (por. Benedykt XVI, Homilia podczas beatyfikacji Sługi Bożego, Jana Pawła II, 1 maja 2011 r.).
Janie Pawle II nasz święty orędowniku, Wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś wielką miłość do Boga i ludzi prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym. Przez miłość i wielkie cierpienie ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżałeś się do świętości. Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… Wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga z ufnością w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za Twoim przykładem zbliżać się do Boga. Amen.

Opracował: ks. Wojciech Skiba
Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego 2017

Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego 2017

Chrystus zmartwychwstał  prawdziwie zmartwychwstał!

Siostry i Bracia, niech każdy, kto szuka Go szczerze i wytrwale, spotka Zmartwychwstałego Chrystusa, niech dowie się o Miłości silniejszej niż śmierć, niech doświadczy jej potęgi – życzymy Wam błogosławionych Świąt Zmartwychwstania!

   – duszpasterze parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego

 

 

Kwietniowy Patron Nowenny

Kwietniowy Patron Nowenny

Władysław Findysz urodził się 13 grudnia 1907 roku w Krościenku Niżnym koło Krosna, w wielodzietnej rodzinie chłopskiej, jako trzecie dziecko. Następnego dnia przyjął chrzest. Jego rodzinny dom był miejscem głębokiego przeżywania wiary, a przy tym szacunku dla tradycji i historii Polski. Dzieciństwo przygotowało go do prób, które Pan Bóg zaplanował dla niego w przyszłości. Gdy miał zaledwie pięć lat, śmierć zabrała mu ukochaną matkę, a w niedługim czasie także troje spośród rodzeństwa. W 1913 roku rozpoczął naukę w szkole ludowej w rodzinnej miejscowości, a następnie w szkołach krośnieńskich. Tam poznał Sodalicję Mariańską i zaangażował się w jej działania. Z daleka doświadczał skutków tragicznej wojny. Już w odrodzonej Polsce w 1927 roku, po maturze, zdecydował się na wstąpienie do seminarium duchownego w Przemyślu. 19 czerwca 1932 roku przyjął święcenia kapłańskie.
Przełożeni wysłali ks. Władysława w charakterze wikariusza do parafii kolejno w Borysławiu, Drohobyczu, Strzyżowie i Jaśle. Dwie pierwsze obejmowały tereny przemysłowe, zamieszkane przez ludność zróżnicowaną narodowościowo, religijnie i materialnie.
Strzyżów i Jasło, duże parafie miejskie, choć mniej zróżnicowane narodowościowo, stanowiły wielkie wyzwanie dla młodego kapłana – czas posługi w nich zbiegł się z okresem II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej. W Strzyżowie przez pierwszy rok wojny (1939-1940) ks. Władysław był administratorem parafii, gdyż zmarł tamtejszy proboszcz. W Jaśle związał się z ruchem oporu, przyjmując na siebie obowiązki kapelana. Już w 1941 r. pełnił urząd administratora, a od 1942 roku proboszcza parafii pw. świętych Apostołów Piotra i Pawła w Nowym Żmigrodzie.
Władysław przywiązywał dużą wagę do formacji wewnętrznej i zachowywania praktyk ascetycznych. Był przy tym skromny i pełen szacunku dla ludzi. Praca w Nowym Żmigrodzie przypadła na burzliwy okres najnowszych dziejów Polski. W czasie okupacji hitlerowsko-sowieckiej ks. Władysław niósł pomoc potrzebującym, zrozpaczonych podnosił na duchu, a błądzących upominał. Był świadkiem prześladowania Polaków, Żydów i przedstawicieli innych narodów. Najtrudniejszy był ostatni okres okupacji, kiedy został wysiedlony. Parafia została bez pasterza. Po zakończeniu wojny, w 1945 roku, wrócił do Nowego Żmigrodu, by zająć się pracą nad odnową moralną mieszkańców i odbudową materialną parafii. Wierni zagrożeni propagandą ateistyczną znajdowali w jego posłudze pomoc i oparcie.
Organizował katolickie pogrzeby ofiar wojny i pomoc materialną dla poszkodowanych, bez względu na narodowość i wyznanie. Dzięki temu wiele rodzin łemkowskich uniknęło wysiedlenia w ramach Akcji “Wisła”. Brał udział w odbudowie miasteczka. Katechizował dzieci i młodzież, najpierw w szkole, dopóki władze komunistyczne pozwalały, a potem poza nią. Wiernie i z oddaniem realizował swe obowiązki. Jego gorliwa działalność duszpasterska naraziła go szybko na prześladowania ze strony władz komunistycznych. Śledzono go, nagrywano kazania. Wielokrotnie odmawiano mu wydania przepustki na pobyt w strefie nadgranicznej, uniemożliwiając tym samym posługę kapłańską wśród mieszkających tam parafian. Był też nieustannie inwigilowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa.
W 1963 roku apelował do parafian o włączenie się do prowadzonej przez Kościół w Polsce akcji tzw. “soborowych czynów dobroci”. Zadenuncjowali go ludzie, którzy poczuli się urażeni listami, w których zachęcał ich do pojednania się z Bogiem i Kościołem. Tym, którzy żyli w związkach niesakramentalnych, oferował pomoc w doprowadzeniu ich do ołtarza.
Oskarżony o złamanie dekretu o ochronie wolności sumienia i wyznania, w 1963 roku został aresztowany. Przewieziono go na komendę w Rzeszowie, gdzie był przesłuchiwany, a w jego mieszkaniu przeprowadzono rewizję. Był już wtedy ciężko chory – rozpoznano raka przełyku. Postawiono mu zarzut zmuszania do praktyk religijnych. Wkrótce odbył się pokazowy proces. Skazano go na karę dwóch i pół roku więzienia. Mimo złego stanu zdrowia przez kilka miesięcy był więziony. Przez kilka miesięcy odbywał karę na Zamku w Rzeszowie, a na wiosnę 1964 r. został przeniesiony do krakowskiego więzienia dla więźniów politycznych na Montelupich. Komuniści sprawę ks. Findysza wykorzystali dla zastraszenia innych niepokornych księży. W obronie uwięzionego kapłana, wymagającego natychmiastowego leczenia, interweniowały władze diecezji przemyskiej. Prokuratura odrzucała kolejne prośby i apele.
Do gwałtownego pogorszenia zdrowia ks. Władysława przyczyniły się fizyczne i psychiczne tortury. Miesiące spędzone w uwłaczających ludzkiej godności warunkach i brak opieki lekarskiej wpłynęły na radykalne pogorszenie stanu jego zdrowia. Kiedy 29 lutego 1964 roku, po uchyleniu aresztu przez Sąd Najwyższy, opuszczał więzienie, był skrajnie wyczerpany. Nie rokowano mu powrotu do zdrowia.
Zmarł 21 sierpnia tego roku w Nowym Żmigrodzie. Jego pogrzeb stał się okazją do manifestacji przywiązania do wiary katolickiej. Uczestniczyło w nim 130 kapłanów oraz tysiące wiernych. Ksiądz Findysz został pochowany na cmentarzu parafialnym w Nowym Żmigrodzie.
Komuniści nawet po jego śmierci nie dali mu spokoju. Przez wiele lat nie można było wszcząć procesu beatyfikacyjnego. Wśród parafian pozostała jednak żywa pamięć o jego posłudze. Wyróżniał się w ich przekonaniu jako wzór wypełniania obowiązków pasterskich, a zwłaszcza jako obrońca wiary i moralności chrześcijańskiej. Dopiero zmiana sytuacji politycznej po 1989 roku pozwoliła podjąć starania o beatyfikację ks. Władysława, które rozpoczęto w 2000 roku.
Już 20 grudnia 2004 roku Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych wydała dekret o męczeństwie ks. Findysza, ponieważ zmarł on w wyniku cierpień zadanych mu w więzieniu z powodu nienawiści do wiary (in odium fidei).
19 czerwca 2005 r., w imieniu papieża Benedykta XVI, prymas Polski kardynał Józef Glemp, podczas Eucharystii sprawowanej w Warszawie, włączył ks. Władysława w poczet błogosławionych.
Źródło:brewiarz.pl

Ósmy miesiąc nowenny przed czterdziestoleciem istnienia parafii pw. Św. Maksymiliana Kolbego w Słupsku.

Jezu, posłuszni wezwaniu Twojego Sługi, papieża Franciszka klękamy dziś przed Tobą, Bogiem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Znając dzieje zbawienia wiemy, że Ty możesz wszystko. Dlatego wołamy do Ciebie za osobami poranionymi, skrzywdzonymi, nieporadnymi, spychanymi na margines życia, podlegającymi różnym formom terroru oraz uchodźcami. Oddajemy ich Tobie nie tylko dzisiaj, ale przez kolejne miesiące naszej nowenny. Wsłuchujemy się w Twoje słowo, które kierujesz do Nas przez Autorów Natchnionych i w tym miesiącu pomaga nam Tobiasz, człowiek, który chodził drogami prawdy i dobrych uczynków służąc przy tym ludziom w potrzepie (por. Tb 1, 3). Autor zapisał słowa Jego modlitwy:
„Sprawiedliwy jesteś, Panie i wszystkie dzieła Twoje są sprawiedliwe. Wszystkie Twoje drogi są miłosierdziem i prawdą, Ty sądzisz świat.
A teraz, o Panie, wspomnij na mnie, wejrzyj, nie karz mnie za grzechy moje ani za zapomnienia moje, ani za moich przodków, którymi zgrzeszyliśmy wobec Ciebie. Nie słuchaliśmy Twoich przykazań, a Ty wydałeś nas na łup, niewolę i śmierć, na pośmiewisko i na szyderstwa, i na wzgardę u wszystkich narodów, wśród których nas rozproszyłeś. Teraz więc liczne Twoje wyroki są prawdziwe, wykonane nade mną za moje grzechy, ponieważ nie wypełnialiśmy Twoich przykazań aniśmy nie chodzili w prawdzie przed Tobą. Teraz więc uczyń ze mną według Twego upodobania, pozwól duchowi mojemu odejść ode mnie: chcę odejść z ziemi i stać się [znowu] ziemią.
Ponieważ śmierć jest lepsza dla mnie niż życie, albowiem słuchać muszę wyrzutów niesłusznych i ogarnia mnie wielka boleść. Panie, rozkaż, niech będę uwolniony od tej niedoli! ( Tb 3, 2-6)

My, Panie, pragniemy słuchać Twoich przykazań i chcemy tak jak Tobiasz, służyć innym. W tym miesiącu przyzywamy wstawiennictwa bł. Władysława Findysza, kapłana, który podczas II wojny organizował katolickie pogrzeby ofiar i pomoc materialną dla poszkodowanych, bez względu na narodowość i wyznanie. Dzięki temu wiele rodzin łemkowskich uniknęło wysiedlenia w ramach Akcji “Wisła”.
Ks. Władysław Findysz, umocniony łaską Bożą, odważnie zniósł zadane mu liczne prześladowania i cierpienia. Będąc świadomym grożących mu niebezpieczeństw, nie uchylił się od obowiązków kapłańskich i nie szczędząc własnych sił okazał wielką troskę o dobro duchowe powierzonych mu wiernych. Z wielkim męstwem zniósł prześladowania władz komunistycznych
a cierpienia, których doznał w więzieniu, doprowadziły do jego śmierci. Naśladując przykład Boskiego Zbawiciela przebaczył swoim prześladowcom i modlił się o ich nawrócenie.(por. http://www.vatican.va)
Wszechmogący Boże, który sługę swego błogosławionego Władysława obdarzyłeś łaską kapłaństwa i umocniłeś Duchem Świętym do świadczenia o Tobie, aż do ofiary z życia, przez jego wstawiennictwo wysłuchaj naszych próśb i udziel nam łaski, abyśmy tak jak on wypełnili w swoim życiu Twoją wolę do końca. Amen.

opracował: ks. Wojciech Skiba