W zeszłym tygodniu prześledziliśmy w telegraficznym skrócie biblijny opis przekazania Narodowi Wybranemu fundamentu starotestamentalnego Prawa, czyli Dziesięciorga Przykazań.

Aż korci mnie, żeby sprawdzić, kto odrobił zadaną pracę domową… Dziś chcę przybliżyć pierwsze z nich, to znaczy: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. Dla lepszego zrozumienia kontekstu tego przykazania trzeba zacząć od cofnięcia się w czasie. Gdy spojrzymy na Izrael i państwa z nim sąsiadujące, mało tego, na ówczesne wielkie cywilizacje, to zauważymy, że Żydzi pod względem religijności są ewenementem. Są oni jedynym narodem w okolicy, który wyznaje wiarę w jednego Boga. Egipcjanie, Babilończycy, Persowie, Grecy – wszystkie te nacje wyznawały wielobóstwo. Pośród nich pojawiają się Izraelici z jednym Bogiem.

Nie wyobrażajmy sobie jednak, że byli oni takimi znowu twardymi monoteistami. O nie nie. Często bywało tak, że w domku kłaniamy się naszemu Panu Najpotężniejszemu, a jak chcemy się przypodobać kolegom z zagranicy, to będziemy składać ofiary, palić kadzidła i padać na kolana przed ich figurkami. Zupełnie jak dzieci – na swoim podwórku grzecznie się bawimy, ale z sąsiadami możemy trochę porozrabiać. Trochę czasu zajęło Żydom zrozumienie, czego Bóg od nich przez to przykazanie wymaga. Potrzeba było całej rzeszy proroków, zniszczenia świątyni w Jerozolimie i wywózki do Babilonu, gdzie nad jego rzekami siedzieli i płakali, wspominając Syjon. W czasach Jezusa nikt już nie wątpił w to, że jedynym prawdziwym Bogiem jest ten, który stworzył świat i zawarł wieczyste przymierze z patriarchami.

Czasy się zmieniły, a współcześnie żyjący ludzie dumnie mieniący się chrześcijanami żyją (nie wszyscy oczywiście) tak, jakby to, co działo się z Narodem Wybranym, w ogóle się nie wydarzyło. A Bóg nie bez przyczyny przykazanie mówiące o tym, że On jest jeden prawdziwy i nie ma innego umieścił na pierwszym miejscu. Nie przez przypadek również przykazania dotyczące Imienia Bożego i świętowania Jego dnia następują zaraz po tym. Pamiętam kazania, w których księża mówili: „Pamiętaj, jeśli Bóg będzie na pierwszym miejscu, to wszystko inne będzie na właściwym miejscu.” Po uważnym przeczytaniu Dekalogu można dojść do identycznych wniosków. Bóg zdaje się mówić: jeśli postawisz Mnie na pierwszym miejscu, to Ja wprowadzę ład w twoim życiu. Wniosek powyższy potwierdza również sam Chrystus w słowach: „Będziesz miłował Pana Boga twego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.”

No dobrze, a jak przekuć teorię na praktykę? Zdaję sobie sprawę, że łatwo mówić (lub pisać) mądrości. Nie dam jednak prostej wskazówki w stylu „tak rób, a tak nie.” Każdy z nas musi sam znaleźć te obszary życia, w których Boga zastąpił czymś innym (a gwarantuję, że każdy takie rejony duszy ma), i przywrócić Bogu pierwszeństwo. On sam jest gwarantem ładu w naszym życiu i prędzej czy później się o tym przekonamy. Wystarczy dać Bogu szansę i do końca Mu zaufać.

marrus