Od 28.04. do 02.05. 2012r. „Maksymilianki” pielgrzymowały na trasie Licheń – Częstochowa – Wadowice – Kalwaria – Kraków.


Pielgrzymce „Maksymilianek” przewodniczyła s. Nikoletta. W roli opiekunów pojechało kilkoro rodziców…

Wyruszyliśmy wczesnym rankiem. Pierwszym punktem naszej pielgrzymki był Licheń, gdzie m.in. weszliśmy na Golgotę, wspólnie przeżywając kolejne stacje Drogi Krzyżowej. Przewodnik oprowadził nas również po bazylice, ciekawie opowiadając historię jej powstania.

Wieczorem dotarliśmy do Częstochowy na nocleg do sióstr szarytek, skąd po kolacji udaliśmy się na Jasną Górę, by wziąć udział w Apelu. Następnego dnia uczestniczyliśmy we Mszy św., przeszliśmy na kolanach wokół obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, każdy w intencjach znanych tylko sobie. Po spacerze wzdłuż stacji Drogi Krzyżowej na wałach ruszyliśmy w dalszą drogę – do Wadowic. W programie oczywiście Dom Papieski i słynne kremówki. 
W Kalwarii Zebrzydowskiej wstąpiliśmy do bazyliki, podziwiając jej barokowe wnętrze. Przewodnik przy makiecie całej okolicy ciekawie opowiadał historię związaną z powstaniem świątyni, jej rozbudową oraz historię stacji Drogi Krzyżowej i Dróżek Kalwaryjskich.
Wieczorem 29.04 dotarliśmy do ośrodka Zmartwychwstańców, w którym przebywaliśmy już do końca naszego pobytu w Krakowie.

Kolejnego dnia wybraliśmy się na Kopiec Kościuszki, z którego szczytu można było podziwiać piękną panoramę dawnej stolicy Polski – Krakowa. Tam też obejrzeliśmy Wystawę Figur Woskowych, ekspozycję ukazującą życie Tadeusza Kościuszki , powstanie kopca, uświadomiliśmy sobie ich rolę w historii naszego narodu. Zwiedziliśmy Stary Rynek, gdzie bez najmniejszych trudności kieszonkowe wydaliśmy na pamiątki. Popołudnie było przeznaczone na relaks w krakowskim Aquaparku lub w kinie. Wieczór zakończyliśmy wspólnym śpiewem w ośrodku.

Ostatni dzień był pełen atrakcji. Rano zwiedziliśmy najnowsze interaktywne muzeum Sukiennice Podziemia, a potem udaliśmy się do fabryki cukierków Ciuciu, gdzie poznaliśmy kolejne etapy produkcji i skosztowaliśmy tych wspaniałych słodkości. Byliśmy również w Lwowskiej Manufakturze Czekolady, gdzie podpatrzyliśmy kolejne etapy powstawania tego specjału. Zadziwiła nas różnorodność form, kształtów i smaków.
Nie mogliśmy ominąć „papieskiego okna” przy ul. Franciszkańskej, pozwolono nam wejść na dziedziniec domu, w którym podczas pielgrzymek do ojczyzny Jan Paweł II nocował. Modliliśmy się w kaplicy tego domu, w której znajduje się relikwia Jana Pawła II – jego krew, za nasze rodziny i wspólnotę Maksymilianek oraz za rychłe ogłoszenie naszego Papieża świętym.

Niespodzianką dla nas było spotkanie, na placu pod oknem papieskim, z kardynałem Stanisławem Dziwiszem, którego pamiątką jest nasze wspólne zdjęcie.
Podczas pobytu w Krakowie nie mogło zabraknąć wizyty na Wawelu. Tym razem zeszliśmy tylko do Smoczej Jamy, gdzie skryliśmy się przed gorącem i mile schłodziliśmy. Na koniec trzeba było również przywitać się ze smokiem wawelskim, ziejącym ogniem . Było to przeżycie szczególnie dla tych, którzy nie byli z nami w Krakowie rok temu.
Dzień zakończyliśmy wspólnym wyjściem na Stare Miasto. Maksymilianki przebrane w swoje stroje, z instrumentami i ze śpiewem na ustach przeszły uliczkami, dając sobą radość innym. Mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda Kraków wieczorem. Na Starym Rynku, pod Sukiennicami, nasze Maksymilianki dały koncert. Ich śpiew rozbrzmiewał wśród starych kamieniczek i budowli na chwałę Pana. Wszystkim występy się bardzo podobały.
Ostatnim punktem programu tego dnia była nagroda – KFC – dla każdego coś dobrego, a potem to już tylko podróż powrotna do domu, gdzie na miejscu – w Słupsku – powitał nas ks. Proboszcz.

Tegoroczna pielgrzymka pozostanie w naszych sercach miłym wspomnieniem. Pogoda dopisała i dobre humory też. Teraz będziemy z niecierpliwością czekać cały rok na następną.