Po czterech niedzielach oczekiwania na Boże Narodzenie, upragniony przez wielu czas świąteczny właśnie nadszedł. Zaangażowani w jak najlepsze przygotowanie naszych domów do świąt, porządki zakupy – nie mamy za wiele czasu, żeby zatrzymać się i zastanowić nad wymową symboli kojarzonych powszechnie ze świętami Bożego Narodzenia.

Zadania nie ułatwia nam widoczne na każdym kroku komercyjne podejście do Bożego Narodzenia i choć zewsząd otoczeni jesteśmy choinkami, iluminacjami, dochodzącymi do nas dźwiękami kolęd oraz piosenek bożonarodzeniowych, głęboki sens tych świąt gdzieś się w tym wszystkim zagubił.

Spróbujmy, zgodnie z zasadą „lex orandi, lex credendi” (jak się modlę, tak też wierzę), przyjrzeć się przebogatej symbolice świątecznej. Pamiętać również należy, że liturgiczny obchód świąt Bożego Narodzenia to nie tylko wspomnienie tego wielkiego wydarzenia, ale przede wszystkim uobecnienie – poprzez liturgię Kościoła – tego wydarzenia w naszym życiu. W kościołach oraz domach na całym świecie w okresie Bożego Narodzenia pojawiają się znaki związane z tym świętem. Przyjrzyjmy się tym najbardziej charakterystycznym.

Od V wieku znana jest tradycja budowania żłóbka lub stajenki, jednak powszechną w Kościele stała się ona dopiero w XIII w. za sprawą św. Franciszka z Asyżu i jego braci franciszkanów. Cechą charakterystyczną szopki św. Franciszka było to, że była to szopka „żywa”, tzn. postaci świętej Rodziny, pasterzy, mędrców odgrywali bracia oraz mieszkańcy miejscowości Greccio. Franciszek poprzez niemal dosłowny obraz chciał prostym ludziom ukazać cud nocy Bożego Narodzenia. Z tradycją budowy szopki związane są również jasełka, czyli przedstawienia teatralne o tematyce bożonarodzeniowej.

W kalendarzu liturgicznym uroczystość Bożego Narodzenia po raz pierwszy pojawia się w IV w. Na VI wiek datuje się tradycja spożywania uroczystej kolacji w wieczór poprzedzający uroczystość, czyli w wigilię. Samo słowo „wigilia” w słowniku kościelnym oznacza dzień, który poprzedza ważne święto. Kolacja wigilijna jest echem starochrześcijańskich agap, będących symbolem braterstwa i miłości. W naszym kraju tradycja nakazuje zachować w tym dniu post, choć Kościół nie zakazuje spożywania potraw mięsnych. Jedną z piękniejszych typowo polskich tradycji wigilijnych jest zwyczaj dzielenia się opłatkiem po uprzednim odczytaniu fragmentu Ewangelii, opowiadającego o narodzinach Zbawiciela.

Elementem świąt Bożego Narodzenia, który najbardziej cieszy dzieci, jest choinka oraz znajdujące się pod nią prezenty. Co ciekawe, zwyczaj ten wywodzi się z czasów pogańskich, zaś do Polski przywędrował z Niemiec w XVIII wieku. Obok znaczenia estetycznego, można w choince dopatrzyć się również znaczenia religijnego. W ten sposób wiecznie zielone świerkowe lub jodłowe drzewko, pod którym odnajdujemy oczekiwane prezenty, przypomina nam o Chrystusie, który przychodząc, obdarza nas swoimi łaskami.

Z Bożym Narodzeniem wiąże się również tradycja kolędowania, przez które rozumiemy nie tylko wspólne śpiewanie kolęd po spożyciu kolacji wigilijnej, ale również zwyczaj chodzenia po domach śpiewających kolędy przebierańców. Zapoczątkowany został w XVI w przez polskich żaków, którzy obchodząc domy z kolędą, zbierali przy tej okazji dary. Polska jest krajem, którego tradycja kolędowania jest bardzo bogata, bo zna około 500 kolęd, choć najpopularniejsza na świecie kolęda – „Cicha noc” – nie pochodzi z Polski, a z Niemiec.

Polska tradycja jest bardzo bogata w symbolikę świąt Bożego Narodzenia. Świętując narodzenie Pana, pamiętajmy, by zewnętrzna forma świąt nie przysłoniła nam prawdy, że bezbronne Dzieciątko w betlejemskiej stajni to prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, Jezus Chrystus – Zbawiciel świata i każdego człowieka.

marrus