W czwartek, 11 czerwca, przeżywaliśmy uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Ważnym momentem dziękczynienia Bogu za Jego bliską obecność pod postacią sakramentalnego chleba pośród nas była procesja eucharystyczna ulicami naszej Parafii. W modlitewnej wędrówce do czterech ołtarzy towarzyszyła nam orkiestra dęta z Kępic. Przystrojone ulice i domy, ołtarze stojące przy naszych domostwach, liczny udział Parafian i Gości był naszym zewnętrznym wyznaniem wiary składanej sobie wzajemnie i innym.

Pierwszy ołtarz został zbudowany przy ul. Piłsudskiego, dzięki staraniom Państwa Tybulewicz, Kłak, Żmuda-Trzebiatowskich, Wiechowskich i Pana Leszka Wojciechowskiego, właściciela sklepu meblowego. Usłyszeliśmy tu wyjątek z Ewangelii świętej, opowiadający o tym, jak to się stało, że Bóg zamieszkał w kawałku chleba. Powróciliśmy myślą do Wieczernika, gdzie ponad 2000 lat temu Jezus oddał się cały uczniom w pierwszej Eucharystii. To wielka ofiara, jaką złożył dla nas. Od tego momentu jest z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata. Czy dziękuję Jezusowi za tę wielką ofiarę, za ten ogromny dar? Czy również staram się być dla drugiego człowieka jak chleb?: nie twardy, nie spleśniały, ale taki, z którego każdy może ukroić sobie tyle, ile mu potrzeba do życia…?

Na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Z. Augusta powstał drugi ołtarz. W jego tworzenie zaangażowały się Siostry Nazaretanki oraz rodziny Puchalik i Orszulak. Szliśmy ulicami Słupska w uroczystej procesji z Najświętszym Sakramentem. Co jakiś czas klękaliśmy przed Nim, okadzając Go, a więc oddawaliśmy Mu wielką cześć, otrzymując błogosławieństwo. Czy zawsze tak traktuję ten Niebiański Chleb? Jak przyjmuję Komunię św.? Jak zwykłą mąkę zaprawioną wodą, czy też może jak żywego, prawdziwego Boga, który jest pokarmem mojej duszy?

Budowę trzeciego ołtarza koordynowali Państwo Bereżańscy. Wznosił się on przy rondzie im. Kardynała Ignacego Jeża, na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Banacha. Wsłuchując się w słowa Ewangelii Jezus przypomniał nam przy trzeciej stacji, że i my w przyszłości będziemy żyć mimo naszej śmierci. To naprawdę możliwe! Dzięki wierze w Jezusa i poprzez karmienie się Chlebem dającym życie wieczne. Czy pamiętam, że Eucharystia to mój bilet do nieba? Nie wystarczy być ochrzczonym i wierzącym. Trzeba jeszcze być blisko Jezusa i Nim się karmić. Kto nie będzie spożywał tego Chleba, – jak mówi Jezus – nie będzie miał życia w sobie, będzie martwy. Po to sumiennie przygotowujemy się do swojej I Komunii św., żeby rozpoczęta wtedy przygoda z Jezusem w Eucharystii stała się przygodą całego naszego życia.

Państwo Maj, Państwo Hubisz i Państwo Rosochaccy przygotowali ołtarz przy ulicach Banacha – Jana Kazimierza. Przypomnieliśmy sobie tu prawdę, że Eucharystia jednoczy ludzi różnych krajów, różnych narodowości, różnych kultur, a nawet różnych czasów! A nas tak często poróżniają byle błahostki… Nie potrafimy być jedno nawet we własnym domu, na swojej ulicy, w jednej klasie w szkole, w miejscu pracy… Często ze swoimi najbliższymi czy z sąsiadami żyjemy gorzej, niż z zupełnie obcymi ludźmi, których spotkamy na ulicy, bądź w sklepie. Jezus wzywa nas do jedności!

Procesję zakończył hymn „Ciebie Boga wysławiamy”. Ksiądz Proboszcz Jerzy Chęciński podziękował Panu Bogu za piękną pogodę i to wielkie zjednoczenie w modlitwie tak wielu Parafian i Gości. Słowa wdzięczności skierował także do wszystkich, którzy przyczynili się do przeżycia tego wielkiego święta Jezusa obecnego pośród nas w Eucharystii.